Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Muzyka folk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Muzyka folk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2026

Shaggy Bombastic

 

🌴 Shaggy – „Boombastic”

piosenka, która przypomina, że luz też jest sztuką

„Boombastic” to jeden z tych utworów, które od lat wracają jak dobry żart opowiedziany w odpowiednim momencie. Nie udaje ballady, nie próbuje być poważny — przeciwnie. To czysta zabawa rytmem, głosem i charakterem.

Shaggy tworzy tu postać pewnego siebie dżentelmena z przymrużeniem oka. Trochę teatralnego, trochę komiksowego, ale zawsze w dobrym tonie. To flirt w wersji popkulturowej: lekki, rytmiczny i absolutnie nie zobowiązujący.

Cała siła tej piosenki tkwi w jej luzie. W tym, że nie trzeba niczego udowadniać, żeby dobrze się bawić. Wystarczy rytm, charakterystyczny głos i odrobina dystansu do siebie.

Może dlatego „Boombastic” tak łatwo wpada w ucho i tak długo zostaje w głowie. To mała przypominajka, że czasem warto odpuścić powagę i pozwolić sobie na chwilę czystej, nieskomplikowanej przyjemności.

czwartek, 4 czerwca 2026

Robin z Sherwood

 


Robin, Morze Czerwone i łzy Boga.

Są takie chwile, kiedy człowiek nagle czuje się w świecie banitów. - nie dlatego,że zrobił coś złego, lecz dlatego, że niesie w sobie miłość do świata, a świat nie zawsze potrafi ja przyjąć. 
W takich momentach wracają obrazy z modości: lasy z Sherwood, muzyka Clannad niosąca się jak wiatr między drzewami i postać Robin Hooda - piękna, dumna, wierna temu, co słuszne. 
Michael Praed z tym swoim spojrzeniem człowieka, który widzi wiecej niż inni , był jak żywy symbol tej prawdy: że dobro bywa wygnane, ale nigdy nie przegrane.

A jednak życie, jak moneta, ma awers i rewers.
każde światło rzuca cień,każda wolnosć ma swoją cenę, a każda walka - swój ciężar. 
I wtedy przypomina mi się żydowski midrasz o przejściu przez Morze Czerwone.

Izraelici uciekali  z Egiptu, a Bóg rozstąpił wody, aby mogli przejść suchą stopą. 
To był akt odwagi, wiary i nadziei .
Kiedy ostatni z nich wyszedł na brzeg, wody zamknęły się nad wojskiem faraona. 
Lud był uratowany, a aniołowie zaczęli śpiewać z radości.
I wtedy jeden   z nich pobiegł do Boga , aby przekazać Mu tę dobrą nowinę. 
Zastał go jednak płaczący.
-Panie, dlaczego płacziesz? Przecież twój lud jest ocalony?"- zapytał anioł.
A Bóg odpowiedział: 
- "Bo tam, w odmętach morza,zginęły także Moje dzieci"

To jest właśnie ten rewers monety .
Ta druga strona, o której rzadko się mówi.
Świat nie jest prosty. 
Dobro nie jest łatwe.
A Bóg - nie jest księgowym, który liczy także zwycięstwa .
On widzi wszystko:i radość i stratę i światło i cień .

Może dlatego tak bardzo porusza mnie muzyka Clannad, te dźwięki, które kochają świat, choć świat nie zawsze go kocha.
A może dltego ta opowieść o Morzu Czerwonym wraca do mnie właśnie teraz, kiedy sama próbuję przejść przez włąsne wody , nie zgubić siebie i nie utracić serca 

Bo w każdym z nas jest trochę banity.
Trochę pielgrzyma ..
Trochę dziecka, które Bóg opłakuje - nawet wtedy,gdy inni widzą tylko zwyciestwo, albo porażkę 

I może właśnie w tym tkwi sens. :
aby iść dalej , niosąc w sobie światło, które nie gaśnie, nawet , gdy wieje wiatr. 





środa, 29 kwietnia 2026

Góralu, czy ci nie żal?

 



                                                                                                                                                                                                                                    





Polecany Post

Shaggy Bombastic

  🌴 Shaggy – „Boombastic” piosenka, która przypomina, że luz też jest sztuką „Boombastic” to jeden z tych utworów, które od lat wracają jak...